niedziela, 7 grudnia 2014

Dziękuję


To miał być obszerny, post. Chciałam Wam wszystkim podziękować, choć właściwie nawet nie mam słów, które odpowiednio nazwałyby to, jak bardzo jestem wzruszona Waszym wsparciem. Pewnie nawet nie wiecie, ile przez ostatnie miesiące znaczył dla mnie każdy nowy komentarz pojawiający się pod tamtym wpisem. Chciałam dzisiaj podziękować Wam za to, że ciągle tu jesteście, chociaż ja się nie odzywam. Niestety, dzisiaj znowu nie dam rady, przepraszam. 

Nie wiem już, który raz próbuję, ale znowu mnie to przerasta. Boli mnie całe ciało. Codziennie robię co w mojej mocy, żeby dotrwać do wieczora, a potem znowu do rana. Wkładam w każdy dzień maksimum wysiłku, ale efekt jest znikomy. To jak chodzenie w wodzie głębokiej po szyję: daję z siebie absolutnie wszystko, ale robię tylko mały kroczek i dla kogoś stojącego na brzegu nie ma w tym nic szczególnego. 

Kiedy będę miała jakiś lepszy moment spróbuję napisać jeszcze raz, tym razem może nieco sensowniej. O tylu rzeczach chcę Wam jeszcze opowiedzieć. Do zobaczenia za parę dni.

PODPIS


środa, 13 sierpnia 2014

Zostałam sama

Wakacje na wsi. Piękny, słoneczny i gorący dzień. Mój Mąż, Syn A i nasz Przyjaciel wybierają się na krótką przejażdżkę rowerową. Wszyscy są zadowoleni, pełni energii. Wrócą zaraz. Leżę na leżaku i plotkuję z Przyjaciółką, a nasze młodsze dzieci bawią się wesoło obok. Jest tak błogo. Po południu znowu pójdziemy wszyscy razem nad jezioro. Życie jest naprawdę piękne.

Nagle ktoś wpada na podwórko i podniesionym głosem pyta o mnie.

sobota, 21 czerwca 2014

Jadłospis 23-29 czerwca

Długi weekend w pełnym rozkwicie, ale w przyszłym tygodniu coś jeść trzeba, dlatego wrzucam nasz nowy jadłospis.

Jak zwykle mąż jeszcze go nie widział, ale wierzę głęboko, że i tym razem moje sobotnie plany weźmie na klatę... Dobre i sprawdzone pomysły powinny stawać się złotymi standardami, a nie ulegać zapomnieniu, czyż nie?


czwartek, 5 czerwca 2014

Jak samemu zrobić płyn do mycia szyb

Lubcie rzeczy domowej roboty? Już wiele razy pisałam, że ja bardzo lubię, ale tym razem nie chodzi mi o przetwory czy wypieki, ale raczej o chemię domową.

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Jadłospis tygodniowy dla rodziny


Chcecie rzucić okiem na nasz nowy jadłospis? Może zainspirujecie się do stworzenia własnego? Pewnie będzie inny niż nasz, bo każda rodzina ma swoje smaki i preferencje. Bardzo jestem ciekawa co jecie. Może ja się zainspiruję na kolejny tydzień?
Nie uważam, że nasze menu jest idealne. Nie jestem dietetykiem, nie przeliczam proporcji białek/tłuszczy/węglowodanów. Nie stosuję też żadnej szczególnej diety, choć w swoich porcjach pominę (lub zastąpię) wszystko, co zawiera zawierającego mleko krowie. To jadłospis odpowiadający naszym aktualnym potrzebom i rozkładowi dnia. Wypadkowa tego, na co jest sezon, co jest w zamrażarce i na co mamy ochotę.

piątek, 30 maja 2014

Konserwowanie zup - mrożenie i wekowanie


Kilka osób prosiło w komentarzach o wpis poświęcony przedłużaniu życia gotowanym w domu zupom. W naszej rodzinie jemy ich faktycznie sporo, ale nie gotuję codziennie. Jak wszyscy inni potrzebujemy pewnej różnorodności, bo trzeciego dnia z rzędu nawet najpyszniejsze danie wychodzi nam nosem. Na szczęście zupy dają się łatwo konserwować.

czwartek, 15 maja 2014

Hity i kity ostatnich tygodni


Ostatnio nie doglądałam bloga jak należy, ale za to więcej czasu i uwagi poświęciłam mojej rodzinie i domowi. Mówiąc wprost, musiałam więcej organizować niż pisać o organizowaniu. Mocniej  skupić się na wychowywaniu, rozwijaniu i zwykłym kochaniu tych moich chłopaków niż pisaniu, jak to robić.

Nie chcę zapeszyć, ale wygląda na to, że wszystko znowu wskoczyło na właściwe tory i mogę wrócić do swojej wielkiej przyjemności, czyli pisania.

Poprzednie tygodnie były dla mnie pełne upadków i wzlotów. Zaczynamy od wzlotów:


poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Jadłospis 7-13 kwietnia


W październiku ubiegłego roku pytałam na fejsie, czy chciałybyście, żebym co jakiś czas wrzucała na bloga nasze jadłospisy. Odzew był zaledwie jednoosobowy (niemniej dziękuję!), co na wszelki wypadek tłumaczę sobie tym, że pewnie wiele z Was w ogóle nie ma konta na FB. Niełatwo mnie zniechęcić, dlatego po jakimś czasie wracam do starego pomysłu. Tym razem, na wszelki wypadek o nic nie pytam, tylko od razu piszę.

Żeby nie przedłużać - nasz jadłospis na najbliższy tydzień wygląda tak:

piątek, 4 kwietnia 2014

Aktualizacja naszej rodzinnej karty dań



Przeglądając archiwalne posty trafiłam na ten, w którym podałam Wam spis wszystkich dań, które je moja rodzina. Są tam potrawy, które właściwie wszystkim w naszym domu smakują, choć oczywiście zdarzają się wyjątki. Mając taki spis, łatwiej mi planować jadłospis na kolejny tydzień. Nie muszę dumać, co by tu zrobić, tylko przeglądam naszą kartę dań i zawsze coś odpowiedniego - a co najważniejsze sprawdzonego - wpadnie mi w oko. Rodzinne menu plus kalendarz plus przegląd aktualnych promocji na spożywkę, to moje podstawowe narzędzia pracy przy planowaniu posiłków.