Te z Was, które zaglądają na moje konto na fejsbuku, wiedzą, że w ubiegłym tygodniu miałam trochę problemów ze zdrowiem Syna A. Podejrzenie zapalenia wyrostka na szczęście się nie potwierdziło, ale i tak przez kilka dni byliśmy nieco tym pochłonięci. Dlatego dopiero dzisiaj nadrabiam blogowe zaległości. Zaraz odpiszę na komentarze (bardzo Wam za nie dziękuję), ale póki co pogadajmy o pieniądzach ;)
Strony
poniedziałek, 3 lutego 2014
sobota, 1 lutego 2014
Jak nie zmarnować resztek koncentratu pomidorowego
Dzisiaj coś prostego.
Zadziwiająco wiele przepisów wymaga tylko1 łyżki koncentratu pomidorowego. W dodatku zwykle jest on sprzedawany w słoiczkach lub puszkach o pojemności od 70 do 200g. W każdym pojemników jest wiec mniej więcej od 2 do 6 kopiastych łyżek stołowych. Jeśli zużywacie tylko jedną, to co robicie z resztkami? OK, drugą łyżkę można dodać razem z posiekaną cebulką, solą i pieprzem do białego sera i zrobić pastę do kanapek. Trzecią do zupy pomidorowej lub sosu pomidorowego. Czwartą do gulaszu. Piątą można posmarować chleb zamiast masła. Teoretycznie możliwości jest dużo więcej, ale w praktyce (tak się jakoś dziwnie składa), że słoiczek zwykle ląduje na najwyższej półce w lodówce, w ciągu kolejnych dni przesuwa się dalej i głębiej, a kiedy po kilku(nastu) dniach znowu potrzebujecie 1 łyżkę koncentratu, z nadzieją sięgacie po słoiczek, którego zawartość zdążyła się już pokryć grubą i puchatą warstwą pleśnią.
Do kosza.
Serio, gdybym miała kiedyś
zakładać jakiś biznes, to handlowałabym
koszami na śmieci, które przy każdym użyciu wydawałyby dźwięk brzęczących monet.
Ale wracając do tematu…
niedziela, 26 stycznia 2014
4 z 52 tygodni oszczędzania według prostego planu
Zdążyłam. Wprawdzie rzutem na taśmę, bo dziś jest ostatni dzień czwartego tygodnia roku, ale zdążyłam. Dodałam do słoika 49 złotych i w sumie mam już 202 złote. Wam też się w tym razem udało?
Jeśli jesteś tu po raz pierwszy, to może spróbujesz się przyłączyć? Zanim machniesz ręką i stwierdzisz, że to nie dla Ciebie, pomyśl na co wydałabyś ponad 1300 zł, gdybyś nagle miała je do dyspozycji... Założę się, że właśnie przyszło Ci do głowy kilka pomysłów.
Najfajniejsze jest to, że możesz zacząć w dowolnym momencie, nawet teraz. Nie ma się więc co zniechęcać tym, że minęło już trochę czasu. Całą zabawa polega na odkładaniu co tydzień określonej kwoty od 1 do 52 złotych. Już wyjaśniam jak to robimy.
Najfajniejsze jest to, że możesz zacząć w dowolnym momencie, nawet teraz. Nie ma się więc co zniechęcać tym, że minęło już trochę czasu. Całą zabawa polega na odkładaniu co tydzień określonej kwoty od 1 do 52 złotych. Już wyjaśniam jak to robimy.
czwartek, 23 stycznia 2014
30 rzeczy, które możesz zrobić oglądając telewizję
W ciągu 30-40 minut można naprawdę sporo zrobić. Tylko, że nie każde wolne półgodziny chcemy przeznaczać na sprzątanie całego mieszkania. Czasem trzeba też usiąść wygodnie na kanapie i obejrzeć jakiś banalny program lub film. Jeśli jednak masz wrażenie, że nieco zbyt dużo czasu poświęcasz na telewizję, a zbyt mało na organizowanie domu i sprzątanie, to łatwo możesz to zmienić. Następnym razem gdy będzie zbliżała się pora Twojego ulubionego programu, zaplanuj sobie na ten czas także jakieś drobne zadanie do wykonania.
Tutaj jest lista 30 niewielkich projektów i prac, które można zrobić niemal mimochodem - podczas oglądania telewizji. Wybierz jeden z punktów i spróbuj w tym czasie:
sobota, 18 stycznia 2014
Mój podstawowy i bardzo prosty sos pomidorowy
Robię go często w dużych ilościach i zamrażam. Kiedy brakuje mi weny, ochoty i czasu na gotowanie wyciągam z zamrażalnika płaski woreczek z sosem, potem otwieram lodówkę, szafki i sprawdzam czy mogę coś do niego dodać. Świetnie nadaje się do pizzy, ale używam go głównie do makaronu. Bez żadnych ekstra dodatków, sam na sam ze spaghetti i ewentualnie odrobiną sera, jest pyszny. Jednak bardzo łatwo może stać się podstawą nieco bardziej złożonego dania. Wszystko zależy od tego, co chcecie zjeść i na co pozwala Wasz budżet. Spróbujcie dodać do niego tuńczyka z puszki albo podsmażone pieczarki. Świetny będzie także z zapomnianymi resztkami oliwek lub kaparów. Ten sos w bardzo fajnie pozwala zużyć resztki mięsa - sprawdzi
się z pokrojoną na kawałeczki pieczenią pozostałą z obiadu albo
pieczonym kurczakiem. Do swoich porcji zawsze dodaje jeszcze chili. Moje dzieci najbardziej lubią z resztkami wędlin - głownie boczkiem i kiełbasą.
piątek, 17 stycznia 2014
środa, 15 stycznia 2014
Sposoby na niemarnowanie resztek - surowe warzywa - patent #1
O oszczędzaniu w kontekście jedzenia pisałam już wiele razy, jak np we wpisie dotyczącym zmiany nastawienia do oszczędzania i zwracaniu uwagi na drobiazgi, czy w tym o robieniu zapasów, czy wreszcie o zakupach z kalkulatorem w ręku.
Wszystkie te posty są bardzo popularne i nic dziwnego, bo obecnie mnóstwo ludzi martwi się (i słusznie) o finansowe bezpieczeństwo swoich rodzin. Choć nie zawsze mamy pełną kontrolę nad wszystkimi wydatkami, które musimy ponosić, to akurat budżet na jedzenie daje się stosunkowo łatwo opanować. Wydatki te na ogół można dość mocno obniżyć i od tego (i od zapisywania wydatków) zawsze warto rozpoczynać oszczędzanie.
Wszystkie te posty są bardzo popularne i nic dziwnego, bo obecnie mnóstwo ludzi martwi się (i słusznie) o finansowe bezpieczeństwo swoich rodzin. Choć nie zawsze mamy pełną kontrolę nad wszystkimi wydatkami, które musimy ponosić, to akurat budżet na jedzenie daje się stosunkowo łatwo opanować. Wydatki te na ogół można dość mocno obniżyć i od tego (i od zapisywania wydatków) zawsze warto rozpoczynać oszczędzanie.
Dzisiaj znów wracam do tego tematu z pogranicza oszczędzania, ograniczania wydatków na jedzenie i organizacji domu. W ciągu kilku najbliższych tygodni będę pokazywała Wam, co robię, żeby nie marnować nawet niewielkich resztek jedzenia i w ten sposób lepiej wykorzystywać pieniądze, które mamy do dyspozycji. Zaczniemy od surowych warzyw i pewnego zupełnie niepozornego drobiazgu...
sobota, 11 stycznia 2014
Kotlety mielone z fasolą - tanie i dobre do mrożenia
Przepis na nie znalazłam wieki temu w książce Zofii Zawistowskiej Kuchnia domowa. Wydanie, które mam w domu pochodzi z 1986 roku - czasu poważnego kryzysu ekonomicznego, gdy gospodynie domowe musiały wykazywać się sporą kreatywnością, żeby nakarmić swoje rodziny. Obecnie, gdy wszędzie szukamy oszczędności i sposobów na zdrowsze jedzenie, niektóre z tamtych doświadczeń mogą być całkiem przydatne. Dobrze jest mieć w zanadrzu przepis, pozwalający przygotować pełnowartościowy obiad, z mniejszej ilości mięsa niż zwykle, zwłaszcza, jeśli członkowie Twojej rodziny są niereformowalnymi mięsożercami.
piątek, 10 stycznia 2014
52 tygodnie oszczędzania - tydzień #2
Przyszedł 2 tydzień roku, a razem z nim trzeba było dołożyć do skarbonki 51 zł. W poprzednim tygodniu, na fali noworocznego entuzjazmu, wszystko wydawało się jakieś prostsze, ale ostatecznie i teraz dałam radę. Muszę przyznać, że 103 złote oszczędności wyglądają bardzo, hmm.. ładnie ;)
Zdecydowałam się w tym roku na systematyczne oszczędzanie przez odkładanie co tydzień niewielkich kwot. Nie są to kwoty przypadkowe. Rok ma 52 tygodnie, zatem w pierwszym tygodniu odłożyłam właśnie 52 złote. Teraz dodałam 51, w przyszłym tygodniu dorzucę 50. Kwota dodawana do skarbonki będzie systematycznie malała, a w ostatnim tygodniu roku dodam już tylko 1 złotówkę. Początkowo planowałam wersję z odkładaniem rosnących kwot, czyli pierwszy tydzień 1 złoty, drugi tydzień 2 złote, ale perspektywę wygospodarowania ponad 200 złotych w grudniu uznałam ostatecznie (przy Waszej wydatnej pomocy ;)) za mało realistyczną.
czwartek, 9 stycznia 2014
Indyk duszony w pysznym sosie pieczarkowym
To znakomite danie na obiad dla rodziny. Jest łatwe, sycące i nadaje się do mrożenia. Nie zdarzyło się jeszcze, żeby komuś nie smakowało. Tego indyka można jeść z ryżem, kaszą, ziemniakami lub samymi warzywami, zależy jak kto lubi. Mogę śmiało powiedzieć, że to jeden ze złotych przebojów mojej kuchni.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









